WAŻNA INFORMACJA - strona korzysta z plików Cookie
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania prezentowanej zawartości do potrzeb odwiedzających. Korzystanie z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci Twojego komputera.

Akademia Polskiej siatkówki

  
Dane do logowania

Trzy sposoby na sukces

Moim zdaniem na Mistrzostwa Świata jedzie się po to, aby zdobuć... Mistrzostwo
'Moim zdaniem na mistrzostwa świata jedzie się po to, aby zdobyć… mistrzostwo'

Niedawno zakończone mistrzostwa świata kobiet przebiegały w sportowej atmosferze i wolne były od zachowań antysportowych, do jakich doszło podczas mistrzostw świata mężczyzn. Jak to możliwe, że tej samej rangi zawody miały tak różny przebieg? Warto przy tym zauważyć, że nawet największe kombinacje nie dają gwarancji sukcesu.

Niedawno zakończone mistrzostwa świata kobiet przebiegały w sportowej atmosferze

KLUCZ(E) DO SUKCESU?

W przypadku mężczyzn gospodarze zostali ukarani najsurowiej, zajmując najgorsze z dobrych miejsc. W mistrzostwach kobiet przy zachowaniu minimum normalności gospodarz zajął trzecie miejsce, co należy uznać za sukces siatkówki japońskiej. Turniej w Japonii wyraźnie pokazał, że zdobycie medalu jest możliwe niekoniecznie przy zastosowaniu tylko jednej, wyjątkowej drogi do sukcesu. Klasowe zespoły można budować w różny sposób.
Jeden z nich to gra zespołu w oparciu o jedną gwiazdę. Druga droga to budowa drużyny w oparciu o cały zespół, bez wielkich gwiazd. Wreszcie trzecia metoda to konsekwentna, perfekcyjna gra w jednym wybranym elemencie, najczęściej wynikającym z możliwości danej reprezentacji.
Tak kiedyś budowali swoją potęgę Holendrzy. Mając wyjątkowo wysokich zawodników, postawili na blok i wszechstronność. Z kolei Brazylia na początku swojej drogi do sukcesu uznała, że nie dysponując wysokimi zawodnikami, będzie atakowała bardzo szybko z udziałem czterech, pięciu siatkarzy.
Rosjanki w siatkówce żeńskiej od dłuższego czasu opierają swoją grę na jednej liderce, ale zawsze było to zbyt mało, aby odnieść sukces. Brazylijki, tworzące w swoim zespole atmosferę prawie rodzinną, są ekipą trudną do pokonania. Japonki natomiast od dłuższego czasu nie dysponują wysokimi zawodniczkami, postawiły zatem na grę obronną w polu oraz na wyjątkowo sprytny atak. Wreszcie zespół amerykański, który zajął czwarte miejsce, od dłuższego czasu imponuje konsekwencją w pracy ze swoimi zawodniczkami i wyraźnie nastawiony jest na odniesienie sukcesu na najbliższych igrzyskach olimpijskich. Amerykanie inaczej prowadzą swoje zawodniczki w czasie turniejów i prawdopodobnie inaczej na treningach. Strategię gry opierają na danych statystycznych własnego zespołu i przeciwników oraz na konsekwentnej realizacji założonych celów. W przeszłości Amerykanki budowały swoją koncepcję gry na stabilizacji skuteczności i odwadze w końcówkach setów. Efekty przynosiło też doskonałe rozpoznanie przeciwniczek i wykorzystanie tej wiedzy w grze.

#

W WALCE O MEDALE

Warto jednak jeszcze raz zastanowić się, jak zagrały zespoły, które zajęły miejsca medalowe.
Mecz o trzecie miejsce wygrały Japonki 3:2, zdobywając 104 punkty. Amerykanki uzyskały 100 punktów i były w tym meczu lepsze od Japonek. W ataku zdobyły 66 punktów przy 59 punktach Japonek. W bloku zespół USA zdobył 13 punktów, a Japonki tylko 5. Inaczej było w zagrywce. Tym elementem Japonki zdobyły aż 8 punktów, Amerykanki zaś tylko 1. Jednakże zasadnicza różnica kryła się jak zawsze w błędach. Amerykanki oddały rywalkom 32 punkty, podczas gdy Japonki jedynie 20. Można więc powiedzieć, że zespół gospodarza mistrzostw odniósł sukces dzięki dobrej zagrywce i błędom Amerykanek. Jednak zauważyć tutaj należy, że bardzo dobra gra w obronie czasami zmusza do popełniania błędów.
W meczu finałowym Rosjanki pokonały Brazylijki także w tie breaku i 106 : 92 w małych punktach. Drużyna Brazylii okazała się lepsza w ataku, zdobywając 65 punktów, Rosjanki zaś uzyskały 62 punkty. W bloku Brazylijki zdobyły tylko11, a Rosjanki 15 punktów. W zagrywce Rosjanki wywalczyły odpowiednio 7 i 5 punktów. Ogólnie zespół Brazylii popełnił 22 błędy, natomiast Rosjanki tylko 11. Warto tu jednak dodać, że jest to zadziwiająco niski poziom błędów, co dowodzi tego, że zespoły grały bardzo dobrze. Średnio Rosjanki popełniły zaledwie 2 błędy w secie, podczas gdy Brazylijki miały na swoim koncie średnio 4,4 błędów w secie. Wydaje się więc, że kluczowe znaczenie w finale miała wyjątkowa i niespotykanie bezbłędna gra Rosjanek. Ponadto zauważyć należy, że Gamowa atakiem zdobyła 29 punktów i ich duża część został wywalczona w kluczowych momentach setów i meczu. Tak więc rosyjski zespół, opierając swoją grę na liderce, w ataku grał prawie bezbłędnie. Młode zawodniczki wniosły do zespołu nową jakość gry, a cały drużyna grała z wielkim entuzjazmem. Na zwycięstwo Rosjanek niezwykle duży wpływ miała też bardzo dobra gra w obronie, ale poparta także dobrym blokiem. Wszystkie te czynniki zadecydowały o sukcesie.

Inaczej mówiąc polska drużyna popełniła 8 błędów w przyjęciu a Japonki tylko 2 

BIAŁO-CZERWONE

Warto jeszcze nieco uwagi poświęcić naszej reprezentacji. Skupimy się tylko na jednym meczu, który wydaje się kluczowym spotkaniem: Polska – Japonia. Jak wskazują dostępne statystyki, polska drużyna była gorsza od przeciwniczek we wszystkich elementach poza atakiem. Najgorzej wypadła w zagrywce, gdzie popełniła aż 15 błędów z jedną zagrywką punktową, podczas gdy zespół Japonii zdobył zagrywką 8 punktów, a tylko 5 zepsuł. W konsekwencji Polki miały kiepskie przyjęcie, na poziomie 28%, Japonki zaś na poziomie 44%. Inaczej mówiąc, polska drużyna popełniła 8 błędów w przyjęciu, a Japonki tylko 2. Występ naszych zawodniczek oceniano różnie. Należy jednak wziąć pod uwagę, na co rzeczywiście liczyliśmy przed mistrzostwami, jak wyglądała nasza dotychczasowa praca oraz co należy zrobić w najbliższej przyszłości.

Nasze zawodniczki stać jest na bardzo dobre miejsce w Europie i na świecie

MENTALNOŚĆ ZWYCIĘZCY

Moim zdaniem na mistrzostwa świata jedzie się po to, aby zdobyć… mistrzostwo. Taka mentalność – potencjalnego zwycięzcy – musi nam towarzyszyć podczas codziennej pracy i na długo przed mistrzostwami. Trzeba mieć odwagę o tym mówić, myśleć i nie przejmować się chwilowymi niepowodzeniami. Fakt, że zajęliśmy 9. miejsce, to wynik różnych okoliczności. Ale czy my rzeczywiście walczyliśmy o mistrzostwo, a nie o jakieś punktowane miejsce?
Przykład Japonek przekonuje, że najwyższe trofea są osiągalne dla każdego. Trzeba jednak chcieć po nie sięgnąć i myśleć o nich odpowiednio wcześnie. Nasze zawodniczki stać na bardzo dobre miejsce w Europie i na świecie. Należy w to tylko uwierzyć i jeszcze lepiej zorganizować proces szkolenia. Ostatnie lata to znakomity okres w polskiej siatkówce. Od 2003 roku zdobyliśmy 5 medali na ważnych zawodach (3 kobiety, 2 mężczyźni) i byliśmy na igrzyskach olimpijskich. Jeśli chodzi o szkoleniowców, mamy tendencję do ich zmiany i krytyki prawie po każdych zawodach. Tymczasem warto zachować umiar. Jeśli naszym celem są najbliższe igrzyska, to pomimo przejściowo gorszych rezultatów nie powinniśmy wykonywać nerwowych ruchów dotyczących ludzi odpowiedzialnych za reprezentację. Raczej skupmy się na tym, jak można im pomóc.

Do igrzysk w Londynie pozostało niewiele czasu i dlatego spróbujmy go jak najlepiej wykorzystać i wesprzeć nasze obie reprezentacje. Do tego potrzebny jest jednak rzetelny wywiad z zawodnikami i szkoleniowcami. Dopiero na tej podstawie należy sporządzić diagnozę i opracować rozsądny program działania do igrzysk i w dalszej perspektywie. Po tym musi nastąpić jego realizacja, a później weryfikacja planu. Jeśli ta znana z prakseologii prosta procedura, jest dobrze przeprowadzona, w każdym wypadku daje dobre wyniki.

Doc. dr GRZEGORZ GRZĄDZIEL
Kierownik Zakładu Piłki Siatkowej
Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach
Oceń artykuł:
  • 2.01 z 5 gwiazdek
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Średnia ocena: 2.01
Artykuły mogą być komentowane tylko i wyłącznie przez zalogowanych użytkowników.
Jeżeli nie posiadasz konta w naszej Akademii - założ je już dziś.