WAŻNA INFORMACJA - strona korzysta z plików Cookie
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania prezentowanej zawartości do potrzeb odwiedzających. Korzystanie z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci Twojego komputera.

Akademia Polskiej siatkówki

  
Dane do logowania
Budowa (od) podstaw

Załóżmy: talent już został wyłowiony. Co dalej?

Takie sytuacje powinien rozwiązywać bon oświatowy. Jeśli mamy do czynienia z dzieckiem uzdolnionym sportowo, to na przykład: z czterech godzin wychowania fizycznego dwie odbywają się w szkole, a dwie kolejne finansowane są w klubie. To rozwiązanie powinno dotyczyć także innych uzdolnionych: matematyków, chemików, polonistów, muzyków itd. Trzeba zwiększać liczbę godzin fakultatywnych.

Mówi Pani o elementach, a gdzie system?

System mieliśmy jeszcze w latach 80. Teraz zostały jego niespójne fragmenty. Na początek niezbędne wydaje się powołanie koordynatorów do spraw sportu na szczeblu gmin. To oni czuwaliby nad właściwym procesem i jakością zajęć wychowania fizycznego, dbaliby o właściwy tok szkolenia talentów, interesy sportu w gminie. To powinni być ludzie odpowiednio wykwalifikowani, finansowani z budżetu państwa i współpracujący z władzami samorządowymi. Fundamentalne znaczenie ma także finansowanie z budżetu centralnego remontów i doposażenia sal gimnastycznych w szkołach. Z krótkiego, ale intensywnego doświadczenia w funkcji radnej województwa łódzkiego wiem, że samorządy z tym problemem się nie uporają. Bez odpowiedniej bazy nie ruszymy z miejsca. Raport Najwyższej Izby Kontroli w tym zakresie jest druzgocący.


Budowa (od) podstaw

W którym momencie pojawia się sport profesjonalny?

To zależy od dyscypliny, ale można umownie przyjąć, że to przedział wiekowy między 14. a 35. rokiem życia. Należy wypracować system nagradzania dla ludzi, którzy odkryli i szkolili jeszcze amatorów, a późniejsze gwiazdy. Nie może być tak, że trenerzy „zamrażają” talenty. Trener, mając świadomość, że jego „gwiazda” rozwinie się w innym klubie, środowisku, a on sam otrzyma potem z tego tytułu odpowiednią gratyfikację, nie będzie trzymał zawodniczki czy zawodnika w „zamrażarce” – czyli u siebie.

Wszystko to piękne, ale i kosztowne. Ma Pani pomysł na sfinansowanie tych zamierzeń?

Sport ma swoją pozycję w budżecie państwa. Trzeba się dokładnie przyjrzeć dystrybucji tych środków. Może trzeba będzie dokonać przesunięć. Będę też przekonywać posłanki i posłów do wprowadzenia możliwości odpisu od podatku na sport przez firmy. Może to być pół procenta, może jeden procent. W obecnym Sejmie jest nas, byłych, i to wybitnych sportowców, rekordowa liczba, więc i łatwiej będzie lobbować. Jesteśmy już umówieni na rozmowę o generaliach z nową panią minister sportu i turystyki, Joanną Muchą.


Budowa (od) podstaw


Właśnie, pieniądze są w gestii ministerstwa, które przekazuje je głównie związkom sportowym. Czy są one przygotowane do właściwego zagospodarowania obecnych i ewentualnie zwiększonych środków finansowych?

Związki sportowe powinny mieć jeden, wzorcowy statut, opracowany przez resort sportu, a szczegółowe rozwiązania dotyczące dyscypliny powinny znaleźć się w regulaminach federacji. To pozwoli na transparentność działań w relacji ministerstwo – związek – sportowcy.

Teraz Polska żyje Euro 2012. Jak sprawić, by w podobny sposób skupić uwagę władz i społeczeństwa na najbliższych ważnych imprezach siatkarskich w Polsce – męskich mistrzostwach Europy 2013, plażowych mistrzostwach świata 2013 i wreszcie halowych mistrzostwach świata mężczyzn 2014?

Rzeczywiście rok 2012 to rok piłkarskich mistrzostw Europy i igrzysk olimpijskich w Londynie. Rozsądne jest więc ze strony Polskiego Związku Piłki Siatkowej, że nie próbuje już teraz konkurować z tymi wydarzeniami. Jednak od momentu zakończenia igrzysk trzeba będzie krok po kroku rozwijać kampanię promującą międzynarodowe siatkarskie wydarzenia w Polsce.

Kończąc rozmowę, zapytam o Pani wyzwania jako posłanki?

Bez wątpienia trzeba udoskonalić ustawę o sporcie. Będę promować budowę interaktywnych placów zabaw dla dzieci. Te place mają służyć zabawie, rekreacji i rozbudzeniu zainteresowania naszych najmłodszych obywateli sportem. Minimum to jeden plac na 100 tysięcy mieszkańców. Wspominałam też wcześniej o istotnej reorganizacji zajęć wychowania fizycznego. WF ma być atrakcyjny i efektywny. Jak siebie znam, to kolejne wyzwania jeszcze się pojawią i nie będę ich unikać. Wyznaczanie kolejnych celów to mentalność sportowca.

Małgorzata Niemczyk

urodzona 25.10.1969 roku w Łodzi

Kluby:
- Społem Łódź,
- Start Łódź,
- Chemik Police,
- Augusto Kalisz,
- Nafta Gaz Piła,
- Romanelli Florencja (Włochy),
- AZS AWF Danter Poznań,
- Türk Telekom Aycell Spor Kulübü (Turcja),
- Volley Siciliani Santeramo (Włochy) , 
- Tulica Tułamasz Tuła (Rosja),
- Gedania Gdańsk,
- Organika Budowlani Łódź

Sukcesy reprezentacyjne:
- złoty medal mistrzostw Europy 2003,
- wielokrotna reprezentantka Polski

Sukcesy klubowe:
- 3. miejsce w Pucharze Zdobywców Pucharów,
- złote medale MP – 5,
- srebrne medale MP – 3,
- Puchar Polski – 8,
- złoto MP juniorek – 1

Pracownik Wydziału Sportu Urzędu Miejskiego w Łodzi, komentatorka telewizyjna, organizatorka imprez sportowych najwyższej rangi. W 2010 roku została radną Sejmiku Województwa Łódzkiego z listy Platformy Obywatelskiej. W sezonie 2010/2011 podjęła się trudnej roli trenerki siatkarek Organiki Budowlanych Łódź i utrzymała klub w Plus Lidze Kobiet. Jesienią tego roku ponownie poddała się ocenie wyborców w wyborach do Sejmu RP i ponownie została obdarzona zaufaniem, zostając posłanką VII kadencji.

Pochodzi z rodziny o siatkarskich tradycjach. Matka Barbara Hermel-Niemczyk była wielokrotną reprezentantką Polski, zdobyła brązowy medal na IO. Ojcem Małgorzaty jest Andrzej Niemczyk, trener mistrzyń Europy z 2003 i 2005 roku.
Oceń artykuł:
  • 1.71 z 5 gwiazdek
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Średnia ocena: 1.71
Artykuły mogą być komentowane tylko i wyłącznie przez zalogowanych użytkowników.
Jeżeli nie posiadasz konta w naszej Akademii - założ je już dziś.

  • Niestety zasada "róbta co chceta" ciągle obowiązuje-zaobserwowałem to w kilku szkołach. Znam kilku nauczycieli w/f-u, którzy starają się działać na rzecz sportu, ale mają podcinane skrzydła przez Dyrekcje szkoły, a nawet innych nauczucieli
    Napisany 04-05-2012,18:15 przez Daniel OJCIEC
  • Małgosiu to o czym piszesz to rzeczy nierealne. Trzeba się skupic na rzeczach małych ,a dopiero potem realizowac wielkie czyny. Bardzo źle oceniasz nauczycieli wf. Muszę Ci powiedziec że czasy lekcji wf na zasadzie "róbta co chceta" prawie się skończyły. Większośc trenerów to nauczyciele wf gdyż tylko wtedy mają możliwośc pracy w klubach , pracy społecznej bo trener w klubie jest wszystkim. Jeżeli jesteś posłanką to raczej skup się na tym żeby te pieniądze , które są w sporcie młodzieżowym trafiały w odpowienie miejsca i były odpowiednio wydawane. J.Jankowski
    Napisany 04-05-2012,7:44 przez Jacek Jankowski