WAŻNA INFORMACJA - strona korzysta z plików Cookie
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania prezentowanej zawartości do potrzeb odwiedzających. Korzystanie z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci Twojego komputera.

Akademia Polskiej siatkówki

  
Dane do logowania
Paweł Papke

Jak Pan ocenia system szkolenia, który może być wdrożony przez Ministerstwo Sportu i Turystyki?

Projekt jest dopiero w budowie, ale oceniam go bardzo dobrze. Zwłaszcza jeśli tyczy się to Siatkarskich Ośrodków Szkolnych, które mogę przynieść sporo dobrego dla polskiej siatkówki. SOS nie są konkurencją dla klubów, ale jest to forma podnoszenia systemu szkolenia pod kątem praktycznym i teoretycznym.


Jak Pan ocenia prace trenera Anastasiego?

Pracę, którą wykonuje trener oceniam pozytywnie. Problemy z odmową gry przez niektórych zawodników, które miał na początku swojej przygody z kadrą, już dawno rozwiązał i obrócił na swoją korzyść. Sukcesy, które odniósł w zeszłym roku zresztą doskonale opisują jego pracę i mam nadzieję, że potwierdzi to również w tym roku, jakże ważnym ze względu na Igrzyska Olimpijskie.


Był Pan siatkarzem, instruktorem, radnym, posłem... kim Pan będzie w następnym roku?

Mam swoje plany, nie chcę ich ujawniać, ale na pewno nie powiedziałem ostatniego słowa zarówno w sferze sportowej jak i politycznej. Realizuję swoje życie świadomie i krok po kroku staram się budować swoją karierę. Ale co będzie za kilka lat to zobaczymy, staram się wywiązywać ze swoich obecnych obowiązków w jak najlepszy sposób.
Paweł Papke

Ma Pan pomysły jak siatkówka może dogonić piłkę nożną pod względem popularności?

Niestety może być to bardzo ciężkie. Trzeba pamiętać, że siatkówka, kiedy zaczynałem swoją przygodę z nią, była niejako grą niszową. Graliśmy w małych halach, nie byliśmy pokazywani nigdzie a poziom organizacyjny był marny. Teraz to wszystko się zmienia. Piłka nożna od lat jest bardzo dobrze zorganizowana, ale nie wiem czy uda się ją przeskoczyć. Brazylijczycy, ostatnio Rosjanie odnoszą sukcesy w siatkówkę, ale niestety również w tych krajach siatkówka przegrywa z piłką kopaną. Mam pomysły jak sprawić, by siatkówka cieszyła się jeszcze większą popularnością, ale myślę, że nie powinniśmy się ścigać z innymi dyscyplinami sportu, a po prostu robić dalej swoje. Bo już teraz jesteśmy wzorem do naśladowania.


Czy w sejmie posłowie patrzą się na siatkówkę przychylnym okiem?

Oczywiście, że tak. Szczególnie można to zauważyć po projekcie budowy Siatkarskich Ośrodków Szkolnych. Posłowie znają się na sporcie oraz na jego znaczeniu dla społeczeństwa. Jeśli dodamy do tego projekt, który niesie ze sobą walory edukacyjne i sportowe, to jasne jest, że taka inicjatywa spotka się z przychylnością parlamentarzystów.


Z kim Pan najlepiej dogaduje się w Sejmie?

Najlepiej dogaduję się z byłymi sportowcami. Jako, że jest nas tam spora grupa to jest zawsze z kim zamienić słowo. Dodatkowo znam się z posłami z mojego okręgu wyborczego i to z nimi spędzam najwięcej czasu.
Paweł Papke

Czy jak patrzy Pan na sukcesy siatkarzy, nie żałuje Pan że skończył już karierę?

Jak patrzę na obecne sukcesy siatkarzy to podziwiam ale i pozytywnie zazdroszczę. Fajnie jest obserwować jak Polska wygrywa, bo chłopaki też zdobywają dla mnie medal – dla Polaka, kibica w sensie psychicznym. Skończyłem swoją przygodę z siatkówką 2 lata temu, nie żałuję tej decyzji, realizuję się na innych polach i to mi daje satysfakcję.


Jaki jest premier Donald Tusk na żywo?

Przesympatyczny, otwarty. Nie mówię tego, że jest niejako moim szefem, ale fakty wyglądają tak, że wszystkich zna, wie co robią i co najważniejsze widać, że ma duszę człowieka sportu. Gra regularnie w piłkę, ale na innych dyscyplinach sportu również się zna. Widać, że dba o siebie pod względem kondycji i można śmiało powiedzieć, że to dobrze wpływa na jego pracę w rządzie.


Jak Pan spędza czas w Warszawie kiedy nie ma obrad sejmu?

Czasu praktycznie nie mam. Niestety. Często bywa tak, że wychodzę o 8:00 a wracam o 21:00. W międzyczasie pójdę na sejmową siłownię, basen i tam staram się odpoczywać.
Paweł Papke

Czy chciałby Pan, aby Pana dzieci grały w siatkówkę tak jak Pan?

To jest moje małe marzenie, aby moje dzieci uprawiały jakąś dyscyplinę sportu. Niekoniecznie musi to być siatkówka. Moja żona też była zawodowym sportowcem i nie miałaby nic przeciwko temu by dzieci poszły naszą drogą. Jednak trzeba pamiętać o jednym. Wyczynowy sport to jest ciężka droga zwłaszcza dla młodego człowieka. Dużo wyrzeczeń, ciężkiej pracy, częste wyjazdy i brak wolnego czasu - gdy młody człowiek to wszystko pokona, to ma większą szansę na sukces. Nie będę rozczarowany, gdy zdecydują się na coś innego, zostawię im wybór.


Gdzie było ciężej? Na boisku czy w parlamencie?

Zdecydowanie na boisku. Sport wymaga często nadludzkiego wysiłku nie tylko fizycznego, ale i psychicznego. Stres, który wiąże się z presją wyniku, oczekiwań kibiców, klubu, trenera często jest długo odczuwalny dla sportowca. Nie oznacza to jednak, że w Sejmie jest łatwiej. Nie jest, ale tych dwóch rzeczy nie da się porównać. W Sejmie mamy więcej czasu na podjęcie decyzji, ale znaczenie podejmowanych decyzji dla społeczeństwa jest niebotycznie większe niż jakiekolwiek uprawianie sportu.


Jaki tryb życia teraz Pan prowadzi? Aktywny czy bardziej osiadły?

Ze względu na obowiązki to można powiedzieć, że osiadły. Niestety wolnego czasu mam mało, ale nie oznacza to, że zrezygnowałem z aktywności fizycznej. Jeżdżę na rowerze, chodzę na siłownię, basen – wszystko po to aby kompletnie się nie zasiedzieć.


Jakim jest Pan trenerem?

Ciężko mi oceniać siebie, najlepiej by to zrobili ludzie, którzy mnie znają i obserwują, ale staram się wszystko wypośrodkować. W swojej szkółce Papke-Volley kładę nacisk by dzieci czerpały radość z gry. Staram się być wyrozumiały, ale też i w pewnym sensie wymagający. Staram się podchodzić do swoich obowiązków z uśmiechem, bo chcę pokazać dzieciom żeby cieszyły się z tego, że mogą grać w siatkówkę.
Oceń artykuł:
  • 1.26 z 5 gwiazdek
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Średnia ocena: 1.26
Artykuły mogą być komentowane tylko i wyłącznie przez zalogowanych użytkowników.
Jeżeli nie posiadasz konta w naszej Akademii - założ je już dziś.